Informacje
- 10 września 2026
- wyświetleń: 4127
Blokada czy laweta? Kontrowersyjne parkowanie w Cygańskim Lesie
Biały Hyundai zaparkowany w zatoce autobusowej przy ul. Olszówka w Bielsku-Białej wywołał irytację naszego czytelnika. Jego zdaniem auto utrudniało ruch, a to sugeruje konieczność odholowania. Interweniująca na miejscu Straż Miejska podjęła jednak inną decyzję - na kole pojazdu wylądowała charakterystyczna, żółta blokada. Dlaczego auto nie odjechało na lawecie? Wyjaśniamy.
Jak wynika ze zdjęć przesłanych do naszej redakcji, kierowca osobowego Hyundaia i10 postanowił pozostawić swój samochód w miejscu do tego nieprzeznaczonym - na pętli/zatoce przy ulicy Olszówka. Pojazd został zaparkowany w sposób, który mocno utrudniał kierowcom autobusów komunikacji miejskiej bezpieczne zawracanie.
W takich sytuacjach wielu świadków oczekuje wezwania lawety. Tymczasem patrol Straży Miejskiej z Bielska-Białej, który pojawił się na miejscu, zastosował łagodniejszy środek dyscyplinujący - założono blokadę na przednie koło, a za wycieraczką zostawiono wezwanie. Dlaczego ten samochód nie został odholowany?
Odpowiedzi należy szukać w przepisach ustawy Prawo o ruchu drogowym, które bardzo precyzyjnie określają, jakich narzędzi mogą użyć funkcjonariusze. Kluczowa jest tu ocena stopnia utrudniania ruchu i zagrożenia bezpieczeństwa.
Kiedy strażnik zakłada blokadę?
Blokada na koło to rozwiązanie stosowane wtedy, gdy pojazd został zaparkowany w miejscu niedozwolonym, ale nie zagraża bezpieczeństwu i nie blokuje całkowicie ruchu innym użytkownikom drogi. W przypadku incydentu z ulicy Olszówka, funkcjonariusze najprawdopodobniej ocenili, że choć Hyundai zaparkował nieprzepisowo (za co kierowcę czeka mandat), to kierowcy autobusów, mimo pewnych trudności, wciąż byli w stanie wykonać manewr i przejechać.
Kiedy na miejsce przyjeżdża laweta?
Odholowanie pojazdu to środek ostateczny (i bardzo kosztowny dla właściciela). Straż Miejska lub Policja wydaje dyspozycję usunięcia pojazdu z drogi tylko wtedy, gdy:
- Samochód stwarza realne zagrożenie dla bezpieczeństwa lub całkowicie tamuje ruch (np. stoi na środku skrzyżowania, na przejściu dla pieszych lub całkowicie uniemożliwia przejazd pojazdom uprzywilejowanym czy komunikacji miejskiej).
- Został zaparkowany na miejscu dla osób z niepełnosprawnościami ("kopercie") bez ważnej karty parkingowej.
- Został pozostawiony w miejscu obowiązywania znaku B-36 (zakaz zatrzymywania się) z tabliczką T-24, która wprost informuje o tym, że auto zostanie odholowane na koszt właściciela.
- Jego stan wskazuje na to, że jest to porzucony wrak (brak tablic, zniszczenia).
W sytuacji z ulicy Olszówka granica między "utrudnianiem" a "tamowaniem" ruchu mogła być cienka, jednak decyzja strażników opierała się na ocenie, że ruch komunikacji miejskiej nie został całkowicie wstrzymany. Właściciel Hyundaia i tak nie uniknie odpowiedzialności - aby odjechać, musiał skontaktować się z dyżurnym Straży Miejskiej, poczekać na patrol, który zdejmie blokadę i przyjąć słony mandat za nieprawidłowe parkowanie.
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielskiedrogi.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.




